|
Część druga posiedzenia ORA w Lubliniez 25. sierpnia 2011: otwarte posiedzenie dotyczące projektu nowelizacji Zbioru Zasad Etyki adwokackiej z udziałem zaproszonych gości
Przedstawienie przez Dziekana ORA projektu nowelizacji kodeksu etyki adwokackiej wraz z komentarzem.
Dziekan ORA adw. Piotr Sendecki przywitał przybyłych gości --- adw. adw. Andrzeja Michałowskiego oraz Jerzego Naumanna oraz członków Izby, wśród których zjawili się byli dziekani ORA: adw. adw. Andrzej Banaszkiewicz, Mieczysław Jurkiewicz, Jerzy Muchorowski oraz byli członkowie ORA, sędziowie SD, zastępcy rzecznika dyscyplinarnego i inni. Wyraził zadowolenie, że tematyka projektowanych zmian zasad etyki spowodowała, że na otwarte posiedzenie ORA przybyło dużo Koleżanek i Kolegów.
Dziekan ORA adw. Piotr Sendecki przedstawił założenia dotyczące zmian w Kodeksie Etyki Adwokackiej, a następnie zapytał zebranych na co zwrócili szczególną uwagę oraz co ich zdaniem jest warte podkreślenia, zaaprobowania, a co ewentualnie wywołuje sprzeciw.
Zwrócił uwagę na prowokujące --- co najmniej --- do głębokiego zastanowienia zapisy zawarte w § 9 dotyczące zasad łączenia z wykonywaniem zawodu adwokata innych, dotąd wykluczonych, funkcji oraz na przepisy dotyczące depozytu adwokackiego. Zastanowienie wywołują nadto § 23, § 27, § 28, § 29, § 30, normy dotyczące reklamy oraz internetu --- § 67.
Dyskusja z udziałem zaproszonych gości i członków Izby Adwokackiej w Lublinie
• Dziekan ORA adw. Piotr Sendecki otworzył dyskusję.
• Adw. Jerzy Muchorowski zwrócił uwagę na § 72 dotyczący odniesienia się do utraty mocy Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej uchwalonych w dniu 10 października 1998 roku. Zwrócił uwagę na § 68 i brak konsekwencji w tym przepisie.
• Adw. Andrzej Banaszkiewicz zgłosił wniosek by zmodyfikować dyskusję i omawiać te przepisy które budzą kontrowersje. Wskazał na § 54 pkt 4. Stwierdził, że jeśli regulacja ma mieć rangę kodeksu, to występować w nim powinny artykuły, z ewentualnym podziałem na paragrafy.
• Adw. J. Muchorowski zgłosił wniosek by nazwać ten akt prawny kodeksem z uwagi na jego doniosłość. Zaproponował by w § 1 ust. 1 wykreślić sformułowanie: poszczególnych Izb Adwokackich. § 3 zasady kodeksu obowiązują w Polsce oraz poza jej granicami. § 1 obowiązują to § 3 pkt. 2 jest bezprzedmiotowy.
• Głos zabrał Adw. Jerzy Naumann:Podziękował za zaproszenie i możliwość wzięcia udziału w dyskusji, wskazał na zadziwiającą metodę postępowania w sprawie uchwalania nowego Kodeksu Etyki, które wywołują jego sprzeciw. W dniu 14. lutego 2011 roku w Gazecie Prawnej ukazał się artykuł Prezesa NRA Andrzeja Zwary, który zapowiedział, że we wrześniu 2011 roku zostanie zorganizowana konferencja i dyskusja na temat ewentualnych zmian w zasadach etyki zawodowej adwokackiej, a na podstawie wyników konferencji wiosną 2012 roku zostanie poddany pod głosowanie NRA kodeks etyki adwokackiej w nowym brzmieniu lub zmiany do obecnie obowiązującego kodeksu. Adw. Naumann podkreślił, że Zasady etyki adwokackiej to bardzo szczególna regulacja, co powoduje, że do wszelkich ingerencji w ich tekst należy przywiązywać szczególną uwagę i zachować wyjątkową rozwagę. Zasady etyki adwokackiej nie obowiązują od 1998 czy 1993 roku: są to deontologiczne zasady postępowania osób wykonujących szczególny zawód. Zasady te zostały ukształtowane na przestrzeni wielu wieków funkcjonowania adwokatury i są wspólnym, zgodnym dorobkiem wielu pokoleń najwybitniejszych z wybitnych adwokatów. Przypomniał przedwojenną dyskusję na temat zasadności formułowania Zasad z nadaniem im formy kodeksowej oraz głosy krytyczne podnoszące, że Zasady nie są kodeksem i ujmowanie ich w tej kategorii z punktu widzenia filozofii prawa oraz jego funkcji jest błędem legislacyjnym. Dyskusja ta ożyła w dobie powojennej, stąd też ostatecznie przyjęto, dość dziwną, dwoistą nazwę --- acz nazwą wiodącą pozostał Zbiór Zasad (a nie Kodeks). Przyznał, że istnieje potrzeba zachowania norm etycznych w formie spisanej, zwłaszcza w związku ze zmianami ostatnich dziesięcioleci, które prawie zniszczyły funkcjonowanie szanowanych dawniej zwyczajów, a także w związku z lawinowym wzrostem liczebności środowiska, do którego trafia coraz więcej przypadkowych, nieprzygotowanych w sposób właściwy osób. Jednakże do wszelkich zmian w tak delikatnej materii należy podchodzić bardzo ostrożnie i z rozwagą. Zwrócił uwagę, że Zbiór Zasad nie może być mylony ze zbiorem regulacji odnoszących się do bardziej technicznych aspektów wykonywania zawodu. Do tego celu służy odpowiedni regulamin wykonywania zawodu uchwalany przez NRA i nowelizowany lub zmieniany w odpowiedzi na zmieniające się warunki. Częste zmiany w regulaminie nikogo specjalnie nie rażą, natomiast Zbiór Zasad --- przez nasączenie go regulacjami o charakterze powinności etyczno-moralnych jest zupełnie inną regulacją, której podstawową cechą musi być trwałość i wewnątrzśrodowiskowe poczucie ich niezmiennej trwałości.W tym kontekście przypomniał losy chaotycznych nieprzemyślanych nowelizacji ustaw kodeksowych. Na przykład do k.p.c. w ostatnich 10 latach wprowadzano ponad 130 nowelizacji. Te szkodliwe zmiany w tych kodeksach dokonywane są bez odpowiednio szeroko przedyskutowanej potrzeby, a nadto zawierają liczne błędy. Dominuje niefachowa legislacja oraz niezdrowe ambicje. Z takimi niezdrowymi ambicjami mamy --- jak się zdaje --- do czynienia obecnie, gdy przez pryzmat projektów nowelizacji przezierają partykularne interesy. Da się zauważyć, że proponowane zmiany są prostym odbiciem konkretnych spraw poszczególnych adwokatów. Wygląda na to, że sprawy te stały się kanwą dla wprowadzania doraźnych zmian ad hoc, a przecież Zbiór Zasad nie jest i nie może być polem do załatwiania czyichkolwiek interesów. Szczegółowa analiza poszczególnych proponowanych zapisów --- na co nie ma tu miejsca ni czasu --- łatwo może wykazać, że proponowany tekst, pomijając kwestie merytoryczne, nie przystaje do poziomu legislacji dotychczasowego Zbioru. Dlatego też należałoby apelować o powściągliwość i pokorę kiedy bierze się zamach na tak szacowny dorobek myśli adwokackiej. Nie widać tej pokory i skromności: widać coś dokładnie przeciwnego i te trendy bardzo martwią.Podniósł, że wszelkie zmiany muszą być poprzedzone szeroką dyskusją, a przede wszystkim zbiorową akceptacją całego środowiska, które musi je uważać za własne i w pełni się z nimi identyfikować.Podniósł, że adwokatura utraciła wpływ na dobór aplikantów, a ponadto przestała mieć wpływ na poziom i weryfikację przydatności zawodowej kandydatów zasilających środowisko adwokackie. W tej sytuacji z dotychczasowych imponderabiliów środowiskowych pozostał już tylko jeden, ostatni acz najważniejszy: Zbiór Zasad i jego strzeżenie, a nadto propagowanie wśród nowych członków środowiska.Z tych, przedstawionych po krótce powodów, adw. Naumann nie dostrzega potrzeby nowelizowania Zbioru w ramach przyjętego, pośpiesznego trybu procedowania, realizowanego w ramach działania wydzielonej grupy, a nie środowiska jako takiego.Zmiany muszą być odbierane przez wszystkich jako sensowne, uzasadnione i potrzebne. A zmiany w obszarze etyki, dziedziny jako takiej niezmiennej na przestrzeni dziejów, mogą być realizowane na zasadach powszechnej akceptacji oraz zrozumienia jednolicie pojmowanego wspólnego dobra całej adwokatury, także adwokatury przyszłej. Do szybkich i łatwych nowelizacji odniósł się zatem z dużym sceptycyzmem. Zwrócił uwagę na zagrożenie, jakie jest związane z tego rodzaju postępowaniem: jeżeli w adwokaturze powstanie odczucie, że jakaś grupa narzuca środowisku własne rozwiązania, które nie przez wszystkich są identyfikowane jako służące adwokaturze współczesnej i adwokaturze przyszłości, to nad palestrą zawiśnie groźba powstania wewnętrznych antagonizmów i głębokich podziałów. Z punktu widzenia dobra adwokatury groźba taka stanowiłaby śmiertelne zagrożenie dla jej przyszłości, stąd też cokolwiek takiej groźbie sprzyja nie może być popierane lub pozostawione w warunkach biernej zgody. Widać dobrze, co się stało w kraju, w którym prowadzenie polityki drogą zaprowadzania narzucanych siłą własnej wizji rozwiązań doprowadziło do podziałów społecznych, które Polsce głęboko szkodzą. Wprowadzanie podobnych mechanizmów do adwokatury może doprowadzić do analogicznych podziałów. Perspektywa dwoistego stosunku do zasad etycznych wykonywania zawodu wiedzie tylko w jedną stronę: do ich relatywizacji, a w konsekwencji przeniesienia do muzeum adwokatury. Palestra w obliczu takiego zagrożenia utraci łączność ze swoim deontologicznym dorobkiem, co w konsekwencji szybko doprowadzi do jej upadku, znaczenia i prestiżu.
• Adw. A. Banaszkiewicz: Zgadzam się z adw. Jerzym Naumanem. Czy w ogóle potrzebna jest nowelizacja? Szereg przepisów które zawiera ten projekt Kodeksu Etyki to zbędne regulacje. Pamiętamy z posiedzeń NRA uwagi Pana adw. dr Zdzisława Krzemińskiego, współtwórcy Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu, aby dla dobra Adwokatury zachowywać bez zmian podstawowe zasady tego Zbioru --- dla jednego z najważniejszych celów --- przestrzegania norm etycznych i godności zawodu. Nasz Zbiór Zasad był wzorem zasad etyki zawodowej. Uczyliśmy tych zasad odtwarzające się samorządy, np. lekarski, farmaceutyczny; jak kształtować te przepisy w ich samorządach. Dlatego przyłączam się do wypowiedzi adw. Naumanna, ponieważ jest to głos adwokata, któremu leży na sercu dobro Adwokatury.
• Adw. Andrzej Michałowski stwierdził, że przyjechał na posiedzenie poświęconej projektowi zmian w Zbiorze Zasad Etyki, ponieważ chciał zabrać głos w dyskusji, ale przede wszystkim posłuchać dyskusji na temat nowelizacji kodeksu etyki zawodowej adwokatów w lubelskim środowisku. Podał przykład następującego dylematu: ktoś oferuje 200.000 złotych za zaniechanie prowadzenia jakichkolwiek spraw przeciwko sobie. Czy na podstawie takiego jednostkowego doświadczenia, bardzo ciekawego, ale jednak wyjątkowego dla praktyki adwokackiej, można byłoby proponować zapisy w zbiorze zasad etyki adwokackiej? Nie wolno byłoby tak czynić bowiem zasady etyczne wynikają z moralności i tradycji wywodzonych przez pokolenia, a nie z osobistych zdarzeń. Duża część zaproponowanych rozwiązań nosi cechy takich osobistych doświadczeń. Zmiany Zbioru Zasad Etyki powinny być wprowadzane tak jak to było w 2005 r. Powinny być tak długo ucierane, aż będą powszechnie niemal akceptowane. W projekcie jest kilka propozycji odpowiadających potrzebie chwili i dotychczas nie dotykanych prawie przez zbiór. To reguły dotyczące sensownego odpowiadania na wymagania klienta, relacje z sądami w nowych zasadach proceduralnych, marketingu kancelarii i komentowania spraw...Jest w projekcie wiele propozycji wiążących adwokaturę z biznesem. Szczególnej dyskusji wymaga propozycja § 18. Czy adwokat może być jednocześnie członkiem zarządu spółki? --- Może, ale czy musi być wtedy adwokatem wykonującym zawód? Inny przejaw biznesowej optyki to propozycja afiliowania sądu polubownego przy NRA. Dlaczego bezpośrednio przy NRA ? Dlaczego ma to być regulowane w zasadach etyki?Uważa, że zbyt mało czujemy pokory przed naruszaniem dorobku wybitnych poprzedników --- twórców dotychczasowych sformalizowanych reguł etycznych. Adwokatura jest na takim zakręcie, że jedną z nielicznych wartości należy chronić a nie narażać na utratę znaczenia.
• Dziekan P. Sendecki podniósł, że wypowiedzi Kolegów Prezesów nie należy odczytywać --- oczywiście --- jako przesądzających i zamykających dyskusję. To nie jest tak, że Roma locuta --- causa finita, i nie takie intencje z pewnością przyświecają Kolegom. Mówić trzeba nie tylko o fundamentach, o pryncypiach, ale także o konkretnych projektowanych postanowieniach.
• Adw. Tomasz Rowiński zauważył, że wątpliwości budzi kwestia dotycząca działania adwokata w biznesie, co wtedy adwokatowi będzie wolno, czy chcę być adwokatem czy może mam zawiesić członkostwo w adwokaturze i zająć się biznesem. Nie da się jednak tego pogodzić bez utraty tego, co cenne w adwokaturze --- niezależności, etosu. Podobnie rzecz się ma z pełnieniem funkcji prokurenta.
• Dziekan P. Sendecki: Dostrzegalna jest tendencja zmierzająca do rozszerzenia udziału adwokatów w sferach wykraczających poza tradycyjne sprawy sądowe czy doradztwo pozasądowe. Według ustawy nowelizującej kwestie ochrony zdrowia, prawa pacjenta i inne --- adwokaci będą być członkami organów orzekających o zdarzeniach medycznych, o błędach lekarskich. To rodzi konieczność zastanowienia się nad ewentualnym konfliktem interesów. Jednak nie wydaje się zasadne eliminowanie adwokatów z tego typu ciał, podobnych w pewnym stopniu do sądów polubownych, co do których nie ma zastrzeżeń, jeśli chodzi o udział w nich adwokatów.
• Adw. A. Banaszkiewicz: Dajemy się wciągnąć w dyskusję narzuconą przez autorów projektu zmian Kodeksu. Projekt tych zmian zawiera w wielu wypadkach błędne założenia. Choćby § 6 projektu. A przecież nawet poprawne wnioskowanie z błędnych założeń określa się mianem paranoi.
• Dziekan P. Sendecki: Media odgrywają obecnie szczególną rolę, co koledzy myślą o projekcie w kwestii relacjonowania spraw sądowych, wypowiedzi obrońców, pełnomocników. Doświadczenia dotychczasowe są takie, że wśród w środowisku adwokackim, zwłaszcza warszawskim jest kilka osób łamiących nagminnie tajemnicę zawodową czy tajemnicę śledztwa. Ostatnio taka wypowiedź dotyczyła prof. Widackiego. A jak odnieść się do koleżanek czy kolegów spełniających rolę nie tyle pełnomocników czy obrońców, ile raczej rzeczników prasowych --- piarowców (PR) swych klientów.
• Adw. Mieczysław Jurkiewicz: Przechodząc do konkretów podnieść należy, że na tle § 9 pkt 1 projektu zarysowują się poważne wątpliwości co do tego, czy uznane, jako zgodne z etyką zawodową, wszystkie wymienione w nim funkcje, są rzeczywiście zgodne z zasadą pełnej swobody i niezawisłości określoną w § 7 oraz w § 9 pkt. 1 lit.a i b projektu. W szczególności dotyczą one funkcji kuratora, a to wobec braku sprecyzowania, czy w tym przypadku chodzi o kuratora ustanowionego ma podstawie art. 42 § 1 KC, czy też kuratora działającego na podstawie przepisów kpc, a w konsekwencji wypełniającego obowiązki określone w art. 5611, 5651, 5701 lub 5686. Kolejny kontrowersyjny przepis to § 18 pkt. 3 projektu. Zadaniem adwokata jest przekonanie sądu orzekającego w sprawie o słuszności stanowiska klienta, a nie przedstawicieli mediów, gdyż to ostatnie może być poczytane jako wywieranie niedopuszczalnej presji za ich pomocą na organy wymiaru sprawiedliwości. Zasadnym byłoby więc zamieszczenie w Kodeksie pkt 3 § 18 w brzmieniu: „Adwokat w kontaktach z mediami nie powinien wypowiadać się w sprawach indywidualnych osób, w szczególności własnego klienta”. Jako przykład niedopuszczalnej wypowiedzi adwokata należy wskazać zaprezentowaną w Gazecie Wyborczej z dnia 2 sierpnia 2011 r. wypowiedź dotyczącą wartości dowodowej zeznań świadka tylko na podstawie jego „bardzo złej przeszłości”, jak również propagowanie nawet brutalnego sposobu działania policji.
• Adw. Piotr Kryczka: Zgadzam się z poprzednikami. Rola adwokata sprowadza się do pytania czy zajmuje się tym do czego jest powołany czy do kreowania rzeczywistości. Po co występuje w mediach: czy chce wywrzeć wpływ na sąd czy tłumaczyć się z błędów. Zmiana § 18 w kierunku liberalnym spowoduje strzelenie sobie gola do własnej bramki: mamy działać w imieniu klienta na jego rzecz więc róbmy to w sądzie. Czy potrzebne jest słowo ,,kodeks”. ,,Kodeks” jest to coś co się narzuca. Nazwanie ,,kodeksem” powoduje, że są to nakazy. To że są to Zasady, a nie ,,kodeks” powoduje, że każdy z nas niejako dobrowolnie --- siłą oddziaływania --- poddaje się przestrzeganiu tych Zasad. To determinuje nasze zachowanie. Nie o to chodzi, że coś mamy robić lub nie. Najważniejsze jest to czy pozostajemy w porządku wobec samych siebie, wobec swojego sumienia, wobec swoich kolegów. Nie róbmy kazuistyki bo będziemy musieli co jakiś czas robić nowe nowelizacje.
• Adw. Mieczysław Jurkiewicz: Zmiany powinny mieć miejsce tylko wtedy gdy jest to niezbędne. Nie może być zgody na proponowane w § 65 projektu pobieranie przez pełniących funkcje samorządowe „wynagrodzeń stanowiących rzetelny ekwiwalent poświęconego dla interesu Adwokatury czasu kosztem własnej praktyki zawodowej”. Pomijając nawet fakt dobrowolności w kandydowaniu na wskazane funkcje oraz utrwalone przez dziesiątki lat wykonywanie ich „społecznie”, praktycznie nie do zrealizowania byłoby wyliczenie wysokości „utraconych zarobków”, które zmieniają się w każdym miesiącu, a proponowane rozwiązanie prowadziłoby do drastycznego zróżnicowania wynagrodzenia osób pełniących takie same funkcje w różnych izbach. Kończąc, podkreślić należy, że omawiany projekt został przygotowany niestarannie, o czym świadczy:
– użycie w § 28 pkt. 2 określenia „niniejszego Zbioru”, gdy projekt zatytułowano „Kodeks Etyki Zawodowej”;
– pominięcie w § 30 pkt. 1 lit. a „zespołów adwokackich”;
– użycie w § 20 określenia „dziekana izby adwokackiej” w sytuacji, gdy Prawo o adwokaturze używa określenia tej funkcji jako dziekana rady adwokackiej;
– odwołania się w § 58 do treści § 53, zamiast do treści § 57 projektu.
• Adw. Małgorzata Łopucka-Miączewska: Dla mnie zawód adwokata to nie jest głównie zarabianie pieniędzy, jednak łączenie zawodów prowadzi do tego, że adwokat stanie się biznesmenem, pełniącym jednocześnie funkcje w zarządach spółek. Albo chcę wykonywać jeden zawód albo drugi. Na przykład wejście do zarządu spółki ze zleceniem od klienta by doprowadzić do upadłości tej spółki. Co wtedy z zasadami etyki? Proponowane zapisy zmieniają diametralnie zawód, który zdecydowałam się wykonywać. Z tego, co wiem --- nie przeprowadzono żadnej solidnej dyskusji na ten temat, a pomysły połączenia adwokatury z biznesem pozbawiają adwokaturę tego, co zawsze było najważniejsze: niezależność i pewien dystans do spraw, do klienta. A co z tajemnicą zawodową w przypadku funkcji w zarządzie spółki?
• Dziekan P. Sendecki: Nie jest jasna proweniencja proponowanych zmian. Dla mnie brak jest tu przejrzystości, a to rodzi domysły czy proponowane zmiany nie są pomysłem pewnych grup adwokackich, które zainteresowane są przede wszystkim działaniem w biznesie, a nie wypełnianiem tradycyjnego posłannictwa adwokackiego, jakkolwiek brzmi to górnolotnie?
• Adw. Maciej Kalinowski: Nie podoba mi się podejście do niektórych zagadnień typowo kazuistyczne. Zastawiam się co zrobić w trosce o adwokaturę żeby jeszcze bardziej przestrzegać zasad z 61 roku, 93, 98 roku. Co zrobić by przestrzegać tych zasad, a nie skupiać się na wprowadzeniu zmian do kodeksu. Przeciwny jestem zmianom w Zbiorze Zasad Etyki Adwokackiej. Rozmowa taka jak dziś jest niezbędna, by zwrócić uwagę na przestrzeganie zasad etyki adwokackiej, a nie wspierać wątpliwe propozycje.
• Adw. P. Kryczka: wprowadzenie kazuistyki spowoduje, ze nie będziemy przestrzegali tych zasad. Powinien być to zbiór zasad generalnych, które nas łączą.
• Prezes Sądu Dyscyplinarnego adw. Maria Szubarga: Nieprzestrzeganie tych zasad grozi określonymi konsekwencjami. Z praktyki wiem, że sprawy w Sądzie Dyscyplinarnym dotyczą w większości adwokatów młodszych. Błędy popełniają najczęściej ci młodzi, którzy wchodzą do zawodu.
• Adw. Andrzej Maleszyk: Jestem absolutnie za niewprowadzaniem tych zasad, bo pojawia się zasadnicze pytanie: po co te zmiany? Źródłem tych praw przecież jest zwyczaj. Nie ma takiego ,,kodeksu” u sędziów czy prokuratorów, a przecież oni muszą zachowywać się etycznie i to wynika właśnie z wypracowanych zasad. Mówmy o zmianach w teorii, a nikt nie mówi o praktyce. A moim zdaniem jest gorzej niż źle. Do wykonywania tego zawodu potrzebne jest powołanie. Mieszanie adwokatury z biznesem eliminuje misyjny aspekt zawodu adwokata.
• Adw: P. Kryczka: trzeba zwrócić uwagę na instytucję patronatu. Aplikanci nie mają się od kogo uczyć, puszczeni są „samopas”.
• Dziekan P. Sendecki zadał pytanie zgromadzonym: co w takim razie w tym kodeksie jest dobre, nowatorskie, godne uwagi i akceptacji?
• Adw. A. Michałowski: pojawiają się pewne sprawy o których trzeba mówić, których trzeba dotykać, takie jak komentowanie spraw, łączenie spółek (czy mogę prowadzić sklep z bielizną i jednocześnie udzielać pomocy prawnej jako adwokat?) Są gigantyczne doświadczenia w tej materii państw anglosaskich, tam dominuje kazuistyka. We Francji zasady etyki wynikają wprost z kultury chrześcijańskiej oraz reguł wykonywania zawodu. Zmian należy dokonywać, ale w regulaminie wykonywania zawodu. Przestaliśmy panować nad tym kto jest adwokatem. Podobnie tracimy kontrolę nad szkoleniem aplikantów adwokackich.
• Adw. M. Jurkiewicz: Zmiany powinny być tylko wtedy, gdy jest to niezbędne. Projekt jest poza tym niechlujnie przygotowany --- przykładowo: § 26 pkt. 2 --- jeśli kodeks to nie zbiór; § 58 --- czy chodzi o § 53 czy § 57; § 30 pkt 1 lit. a --- kancelaria --- to gdzie zespół; § 65 zdanie drugie --- dotyczące apanaży za wykonywanie funkcji samorządowych --- poprzednicy nigdy nie myśleli o wynagrodzeniu. To jest działanie społeczne wynikające z obowiązków dla adwokatury. Ten przepis powinien być wykreślony. Podsumowując --- nikt z zebranych nie dopatrzył się pozytywów.
• Adw. Andrzej Rybicki: Jaki jest sens wprowadzać takie zmiany w tym stanie adwokatury: jeśli wprowadzać zmiany to rewolucyjne; wprowadzenie zmian kosmetycznych nie ma sensu.
• Dziekan adw. Piotr Sendecki --- podsumowując stwierdził, że przeprowadzona dyskusja wskazała na konieczność ogromnej rozwagi przy tworzeniu zmian w delikatnej materii zasad etycznych wykonywania zawodu adwokata. Dała też podstawę do zastanowienia się nad motywami projektowanych zmian. Unikając podejścia typowego dla spiskowej teorii dziejów --- nieodparcie pojawiają się jednak myśli, że w wielu postanowieniach projektu kodeksu etyki, np. w kwestii zapisu dotyczącego wynagradzania działaczy samorządowych za pełnienie funkcji w adwokaturze, chodzi o uzasadnienie wysokich apanaży, jakie są obecnie wypłacane, a jakie do czasu obecnej kadencji --- nie miały miejsca w tak astronomicznej wysokości. Podobnie rzecz się ma z zagadnieniem uznania za zgodne z etyką adwokacką pełnienia przez adwokatów funkcji w zarządach spółek prawa handlowego. Jest to zagadnienie szczególnie kontrowersyjne: dotąd nie występowała w środowisku adwokackim presja na takie rozwiązanie, co sugeruje, że może są nieujawnione, ukryte grupy w adwokaturze, a może nietransparentnie zachowujące się jednostki, które promują takie projekty. Warto by poznać genezę takich pomysłów, skąd one się wzięły --- komu przypisać prawa autorskie. Odczytując wypowiedzi zebranych Dziekan stwierdził, że ogólne stanowisko zebranych przemawia za odrzuceniem projektu zmian jako niepotrzebnych, a w kwestionowanych postanowieniach rodzących poważne niebezpieczeństwa, wręcz groźnych dla adwokatury. Dziekan zwrócił się do zebranych z pytaniem czy są inne zdania na ten temat. Zebrani podzielili konkluzje Dziekana.
|